Maska Walki i Ucieczki – Nadkontrola i Pracoholizm w wersji premium

Perfekcjonizm i chroniczna zajętość. Gdy układ nerwowy ucieka w produktywność.

Cześć,

W poprzednim wpisie pisałam o tym, że people-pleasing to nie styl bycia, ale kaskada reakcji obronnych układu nerwowego. Dzisiaj chcę pokazać Ci, jak te reakcje manipulują naszym zachowaniem w pracy.

Klasyczna reakcja stresowa (opisywana m.in. przez APA) kojarzy nam się z ucieczką przed lwem lub fizyczną walką. Jednak u inteligentnych, ambitnych kobiet reakcje typu Fight (Walka) i Flight (Ucieczka) zakładają bardzo eleganckie, korporacyjne maski. Przyjrzyjmy się im z bliska.

Maska 1: FIGHT (Walka) – czyli „muszę kontrolować wszystko”

Na pierwszy rzut oka walka nie kojarzy się z ludźmi, którzy chcą się przypodobać. Myślimy: złość, konfrontacja. Ale w świecie ekspertek walka przybiera subtelną formę: to nadkontrola, poprawianie wszystkiego po innych, branie odpowiedzialności za emocje całego zespołu i paraliżujący perfekcjonizm. U ekspertki brzmi to tak:

  • „Nie poproszę o pomoc, bo i tak będę musiała po nich poprawiać”.

  • „Muszę przewidzieć każde pytanie i każdy możliwy błąd, bo reputacja mojego nazwiska jest na szali”.

To nic innego jak regulowanie wewnętrznego lęku poprzez przejmowanie totalnej kontroli nad otoczeniem. „Ja zrobię, bo przynajmniej będzie dobrze”.

Maska 2: FLIGHT (Ucieczka) – czyli pracoholizm i bycie niezastąpioną

W biznesie ucieczka nie oznacza wyjścia z biura. Wręcz przeciwnie – oznacza, że nie potrafisz z niego wyjść. To chroniczna zajętość, branie kolejnych projektów, odpisywanie na maile o 23:00 i bycie zawsze dostępną (organizacja RAINN wskazuje, że po trudnych doświadczeniach relacyjnych reakcja ta często przejawia się właśnie jako niepokój i ciągła aktywność).

Wiele kobiet ekspertek nie wygląda jak osoby zależne od cudzej aprobaty. Wyglądają jak wysoko funkcjonujące profesjonalistki roku. Ale pod spodem działa skrypt: „Jak będę wystarczająco szybka, użyteczna, kompetentna i zawsze przygotowana, nikt mnie nie zakwestionuje i nikt nie odrzuci”.

To jest people-pleasing w wersji premium: dostarczę genialny raport, zrobię strategię i jeszcze dostarczę emocjonalne „kanapki” wszystkim dookoła, żeby tylko utrzymać poczucie bezpieczeństwa.

Brzmi znajomo?

W kolejnym wpisie zajrzymy pod podszewkę dwóch pozostałych reakcji: Freeze i Fawn – przyjrzymy się momentom, w których na spotkaniach nagle odcina nam mowę i sytuacjom, w których same zaniżamy swoje stawki.

Daj znać, czy zdarza Ci się uciekać przed lękiem w tryb „niezastąpionej maszyny do zadań”?

Ściskam,

Monika

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Zgoda na pliki cookie z Real Cookie Banner