O relacji, macierzyństwie i odzyskiwaniu sprawczości

Z zewnątrz ekspertka, w środku walka o wolność. Dlaczego widoczność bywa zagrożeniem?

Przez wiele lat funkcjonowałam w małżeństwie, które zamiast dawać bezpieczeństwo, odbierało mi wolność. Z zewnątrz wyglądało to świetnie: studia, doktorat, praca akademicka. W środku była codzienność kobiety, która dźwiga zbyt wiele: samotne zajmowanie się dzieckiem od wczesnej młodości, odpowiedzialność za dom i relacja pełna kontroli, zazdrości, sprawdzania telefonu i przemocy psychicznej.

Mój rozwój zawodowy był stale przecinany próbą kontroli nad moją widocznością. Nawet zwykłe telefony od współpracowników stawały się źródłem napięcia. Musiałam się tłumaczyć i ukrywać neutralne sytuacje, żeby uniknąć kolejnych awantur.

Dzisiaj uczę ekspertki widoczności, ale sama przez lata żyłam w relacji, w której moja widoczność była traktowana jak zagrożenie.

Badania, które stały się lustrem

Moja eksperckość nie powstała tylko przy biurku. Publikacje takie jak „Transgresyjne trajektorie” czy „Kobiety w związkach intymnych” nie były przypadkowe. To były pytania o to, jak ludzie uczą się zmiany i jak relacje mogą być miejscem opresji. Zrozumiałam, że kobiety często nie są blokowane przez brak kompetencji, ale przez strukturę domową, relacyjną i społeczną.

Dziś łączę wiedzę adiunktki i ekspertki NCBR z praktyką mentorki (EMCC Global). Nie wierzę w coaching, który mówi: „po prostu uwierz w siebie”. Czasem najpierw trzeba przestać wierzyć w narracje, którymi ktoś przez lata trzymał Cię w miejscu. Stworzyłam „Ekspertkę na Zakręcie” dla kobiet, które świetnie dowożą i ratują świat, ale czują, że strategia przetrwania przestała im wystarczać.

Co byś zrobiła dzisiaj, gdybyś przestała wierzyć w narracje, które każą Ci się umniejszać?

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Zgoda na pliki cookie z Real Cookie Banner